poniedziałek, 22 października 2012

mój week

Jeden tydzień z mojego pobytu w USA:

PONIEDZIAŁEK: 
6.55 - pobudka
7.00 - budzę dzieciaki
7.00-7.30 - szykuję się do wyjścia i robię Erykowi śniadanie (zimne mleko i płatki)
7.30 - wyjście do szkoły
7.55 - szkoła (rano straszne korki)
8.30 powrót do domu.
8.30-9.00 jem śniadanie
9.00-9.30 ogarnięcie pokoi dzieciaków (zebranie ciuchów z podłogi i pozamykanie szafek) co 2 dni robię im pranie. 
9.30-15.30- jestem wolna 
15.30 - 16.00 - szykuję jakiś posiłek dla dzieciaków.
16.20 - jadę po Eryka do szkoły,
17.00 jesteśmy w domu. 

I tak praktycznie codziennie wygląda mój plan dnia z tym, że każdego dnia mam inne dodatkowe zajęcia. 

WTOREK - 19.00-20.00 - jestem z Erykiem w szkółce dla harcerzy,
ŚRODA - 17.00-17.15 łyżwy Heleny, 19.00-20.00 Fortepian Eryka i Heleny,
CZWARTEK - nic
PIĄTEK -nic
SOBOTA - 14.00 - 16.00 łyżwy
NIEDZIELA - nic

A co robiłam w tym tygodniu???

PONIEDZIAŁEK - oglądałam film "NAD ŻYCIE" i cały dzień płakałam! Jak ktoś go jeszcze nie widział musi koniecznie zobaczyć!!

WTOREK - shopping z Heleną/ max zadowolona byłam z tych zakupów


a kupiłam sobie:

sweterek: TARGET - 35.00$
szal: H&M- 14.90
torebka: FOREVER XXI - 33.00$

ŚRODA -  środy zazwyczaj mam spięty grafik, więc tylko jedzenie na mieście 

CZWARTEK: ZOO & BOTANICA GARDEN strasznie miło spędzony dzień :)

zwierzęta nie mają klatek tylko takie stelaże 


niektóre zwierzęta chodzą normalnie koło ludzi..



robaleeeee..


zdjęcie nie obrócone w każdym razie przedstawia korytarze mrówek, które ciągły się przez cały budynek.

PIĄTEK - dostałam od hostki kartę do Mercy helt plex (siłownia, basen, tenis, squash, koszykówka, bieżnia, masaże) później jak się okazalo Alexia też dostała taką kartę od swojej hostki :) czyli w poniedziałek już ruszamy do boju. Obie mamy siłownie w domu, ale basenu i tenisa już nie :P 

SOBOTA- shopping with Alexia

trampki Food Locker - 70.00$
dresy - H&M - 26.00$


perfumy CALVIN KLEIN One - 55.00$
kredka do brwi i oczy SEPHORA - 3.00$


czapka FOREVER XXI - 8$
sweterek FOREVER XXI - 23$

Miało byc kino z młodym, ale nie było ciekawych seansów, kręgielnia (nie mogliśmy znaleźć) i tak wylądowaliśmy w KFC :) 


i pomimo, że miała być siłownia wiht Natalii, był shopping
                                                 
                                                     baletki (nie pamiętam sklepu) 8$

                                                                 
                                                            sklep DOLAR TREE

- pęczek gumek do włosów,
- pisaki,
- szkieletor (dla siostrzeńca, żeby miał jak będzie się uczył anatomii :)
- pojemnik z bałwankami (na gumki, wsuwki i kolczyki)
-opaska do spania na oczy (pomimo, że w niej nie śpie zawsze chciałam taka mieć :P ) 


NIEDZIELA- King Island



więcej zdjęć jak dostane przesyłką mailową od Natalii :D 


7 komentarzy:

  1. W sumie ciekawie masz :)

    a shoppingi jak najbardziej w moim guście. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne zakupy, mi najbardziej podoba się torebka i buty, a ten sweterek jest uroczy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny ten pierwszy sweter! I podoba mi się twój plan dnia, chociaż szkoda tej soboty, bo chciałoby się na cały weekend gdzieś pojechać a tak to te łyżwy... No ale i tak całkiem dużo luzu masz, sama będę polować na podobny grafik :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj fajnie, fajnie - widze, że Ci się dobrze powodzi (i zakupowo i z wyjściami) oby tak dalej! ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja po prostu uwielbiam zakupy, więc Twoje zdobycze bardzo mi się podobają :D
    I wiesz co z Twoich wpisów można wyczuć, że jesteś tam szczęśliwa więc udziela mi się ten Twój entuzjazm bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i tak ma być, tak ma być! cały czas trzymam kciuki za Ciebie :*

      Usuń
  6. Ale super trafilas na tą rodzinkę! Az zazdroszcze :)))

    OdpowiedzUsuń