Pokazywanie postów oznaczonych etykietą USA - ciekawostki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą USA - ciekawostki. Pokaż wszystkie posty
sobota, 7 lutego 2015
Informacja do wsyzstkich zazdrośników au pair!
Ponownie spotkałam się z komentarzami na moim blogu iż au pair sprzedają się za granicą, jadą tam tylko by wyjść za mąż w zamian za zieloną karte itp itd. Postanowiłam napisać o tym osobny post, ponieważ pisanie tylko komentarzy nie przynosi efektów a hejterzy wciąż działają. Otóż mało ogarnięci ludzie nie wiedzą, że program au apir jest wielką szansą dla dziewczyn jak i chłopaków by w dość prosty sposób zwiedzić świat i mieć wspaniałe wspomnienia. Warunkiem wzięcia udziału w programie jest wiek (w prowork) 18-26 lat. Czyli czysto hipotetycznie 23 letnia polka jedzie sama do USA, spotyka au pair z Niemiec, Francji i np z Chin. Chodzi na imprezy i obraca się w gronie Amerykanów (którzy są pochodzenia Meksykanami, Niemcami i innymi, lub po prostu Amerykanami) ale wszyscy mają obywatelstwo Amerykańskie. Jeśli taka au pair spotka się z takim Amerykaninem raz, dwa, osiem to po jakimś czasie mogą się w sobie zakochać - bo to przecież normalne! Spędzając rok lub więcej w innym kraju, siłą rzeczy człowiek spotyka kogoś wyjątkowego. Oczywiście, oczywiście sama znam jedna dziewczynę, która chce zapłacić za ślub dla papierów z chłopakiem ALE to nie oznacza, że wszystkie au pair tak robią. Ludzie żyjemy w XXIw i co jak co, ale uogólnianie jest tłumaczone już dzieciom w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Jeżeli zgadzacie się z tym iż WSZYSTKIE au pair się puszczają i wychodzą za mąż dla papierów, zgadzacie się również z stereotypem, ze WSZYSCY POLACY TO ALKOHOLICY I ZŁODZIEJE! Jeśli tak to nie pisz na moim blogu, bo nie mam zamiaru odpowiadać na komentarze anonimowych alkoholików i złodziei!
środa, 17 grudnia 2014
"AWAITED" - Nowoczesne jasełka
W niedziele wraz ze znajomymi wybraliśmy się do kościoła na przedstawienie świąteczne. Cena biletu to 0$, ale trzeba było zarezerwować miejsca. Oni nazywają to Nowoczesne Jasełka, a kościół w którym się to odbyło, to Kościół chrześcijański.
Muszę się też pochwalić, że dostałam pierwszy prezent od Mikołaja z Irlandii :)
Muszę się też pochwalić, że dostałam pierwszy prezent od Mikołaja z Irlandii :)
A jutro Syla jedzie do NYC szukać Ducha Bożego Narodzenia :)
poniedziałek, 24 listopada 2014
Amerykanie o Polsce
Na pewno wiele z was trafilo na Amerykana lub obywatela innego kraju, ktory nie mial zielonego pojecia gdzie lezy Polska. Ja tez trafilam na takich. Na odpowiedz, ze jestem z Polski uslyszalam,
- tak wiem, to miasto w Rosji,
- dlaczego nie mowisz po niemiecku?
- macie swoj wlasny jezyk?
Wiekszosc z nas reaguje smiechem na tego typu komentarze, ja tez tak mialam do pewno momentu...
Poznalam na imprezie kolesia, ktory powiedzial ze jest z Zimbabwe. Poza tym, ze owe panstwo lezy w Afryce nic nie wiedzialam, "czarna dziura". Jednym slowem bylo mi glupio, ze poza kontynentem nic nie potrafilam dodac.
Po tym wydarzeniu zdalam sobie sprawe, ze ja nie znam wszystkich panstw, dlaczego wiec smieje sie z ludzi, ktorzy nie znaja polozenia Polski. A czy Wy znacie wszystkie panstwa?
Czy znacie wszystkie panstwa w Europie i poraficie powiedziec sasiadow? Wiecie gdzie lezy Azerbejdzan i co jest jego stolica? Co sasiaduje z Bhutanem?
Do tego dochodzi jeszcze jeden fakt. W USA geografia nie jest przedmiotem wymaganym. Sa szkoly, ktore nie maja wcale geografii. Uczniowie wiedza podstawy map z historii, aczkolwiek wczoraj sie dowiedzialam, ze sa publiczne szkoly ktora nie maja nawet wymaganej historii. Czy tak powinno byc? Nie mnie to oceniac, musza miec swoje powody skoro nie uznaja takich przedmiotow za wazne a student moze je dobrowolnie dodac do listy. Z drugiej jednak strony geografia jest przedmiotem wymaganym w Polsce. Dlaczego wiec nie wiem co sasiaduje Bhutanem? pewnie owego czasu, gdy mielsimy mape Syla stosowale zasade 3Z, a teraz swieci oczami przed obywatelami innych krajow.
Zanim nastepnym razem bedziecie sprawdzac wiedze obcokrajowca na temat Polski sami zadajcie sobie pytanie co Wy wiecie o swoim wlasnym kraju, np:
- kiedy powstala Polska, kto byl pierwszym krolem czy kto napisal Mazurka Dabrowkiego (nie, nie byl to Dabrowski).
Pozniej mozecie sprawdzic wiedze innych na temat Polski i pochwalic sie wiedza na temat innych krajow, +5 do zajebistosci :D
Nikt nie jest geniuszem i to ze ktos nie wie gdzie lezy Polska nie oznacza ze jego IQ = -1. Zawsze moze to oznaczac, ze ktos nie interesuje sie geografia, jest za to mozgiem z matmy, chemii albo Polska nie jest dla niego wystarczajaco interesujacym krajem, a my powinnismy byc bardziej wyrozumiali, a nie smiac sie z innych :)
- tak wiem, to miasto w Rosji,
- dlaczego nie mowisz po niemiecku?
- macie swoj wlasny jezyk?
Wiekszosc z nas reaguje smiechem na tego typu komentarze, ja tez tak mialam do pewno momentu...
Poznalam na imprezie kolesia, ktory powiedzial ze jest z Zimbabwe. Poza tym, ze owe panstwo lezy w Afryce nic nie wiedzialam, "czarna dziura". Jednym slowem bylo mi glupio, ze poza kontynentem nic nie potrafilam dodac.
Po tym wydarzeniu zdalam sobie sprawe, ze ja nie znam wszystkich panstw, dlaczego wiec smieje sie z ludzi, ktorzy nie znaja polozenia Polski. A czy Wy znacie wszystkie panstwa?
Czy znacie wszystkie panstwa w Europie i poraficie powiedziec sasiadow? Wiecie gdzie lezy Azerbejdzan i co jest jego stolica? Co sasiaduje z Bhutanem?
Do tego dochodzi jeszcze jeden fakt. W USA geografia nie jest przedmiotem wymaganym. Sa szkoly, ktore nie maja wcale geografii. Uczniowie wiedza podstawy map z historii, aczkolwiek wczoraj sie dowiedzialam, ze sa publiczne szkoly ktora nie maja nawet wymaganej historii. Czy tak powinno byc? Nie mnie to oceniac, musza miec swoje powody skoro nie uznaja takich przedmiotow za wazne a student moze je dobrowolnie dodac do listy. Z drugiej jednak strony geografia jest przedmiotem wymaganym w Polsce. Dlaczego wiec nie wiem co sasiaduje Bhutanem? pewnie owego czasu, gdy mielsimy mape Syla stosowale zasade 3Z, a teraz swieci oczami przed obywatelami innych krajow.
Zanim nastepnym razem bedziecie sprawdzac wiedze obcokrajowca na temat Polski sami zadajcie sobie pytanie co Wy wiecie o swoim wlasnym kraju, np:
- kiedy powstala Polska, kto byl pierwszym krolem czy kto napisal Mazurka Dabrowkiego (nie, nie byl to Dabrowski).
Pozniej mozecie sprawdzic wiedze innych na temat Polski i pochwalic sie wiedza na temat innych krajow, +5 do zajebistosci :D
Nikt nie jest geniuszem i to ze ktos nie wie gdzie lezy Polska nie oznacza ze jego IQ = -1. Zawsze moze to oznaczac, ze ktos nie interesuje sie geografia, jest za to mozgiem z matmy, chemii albo Polska nie jest dla niego wystarczajaco interesujacym krajem, a my powinnismy byc bardziej wyrozumiali, a nie smiac sie z innych :)
Nie generalizujmy, ze Amerykanie sa tacy, czy tacy.... pamietajmy, ze kazdy jest inny i jednostka nie swiadczy o calym narodzie. Jezeli lubicie generalizowac, poczytajcie sobie jak nas oceniaja inni po jednostkach.
środa, 3 września 2014
Gala z Lechem Walesa
Jakies 2 miesiace temu jedna z moich znajomych zapytala, czy chce isc na gale z Lecham Walesa za 200$. Moja reakcja byla oczywista, ze nie wydam przeszlo jedna tygodniowke, by zobaczyc sie z prezydentem. Nawet nie wnikalam jaka gala co i jak. Juz kiedys sie spotkalismy w Koninie i uznalam, ze mam to juz odhaczone. Jednak 3 tygodnie temu moja hostka zapytala, czy nie chce isc na gale. Powiedzialam, ze chcialabym ale nie dam 200$, wiec hostka zaproponowala, ze ona moze dac bilety dla mnie i dla Nate. Wymogiem byla dluga suknia i garnitur. Pierwszy raz mialam na sobie tak elegancka dluga suknie. Na szczescie udalo mi sie ja wyhaczyc na promocji w Macy's za 25$ :D
23 sierpnia o godzinie 18 pojechalismy do Freedom Center w downtown Cincinnati. Na samym wejsciu wielka sciana na ktorej ludzie robili zdjecia jak jakies wielkie gwiazdy.
Pierwszym etapem gali byl koktajl party. Kazdy rodzaj alkoholu, kazdy rodzaj drinka za darmo. Nawet jak czegos nie znalismy z Nate, barmanka nam mowila "jest za darmo, jak nie bedziecie smakowac to dam wam inne". Na samej gali bylo 650 osob. Okragle stoly, pokryte bialymi obrusami na ktorych byly swierze kwiaty. Kazdy mial juz przypisany stol i miejsce. Razem z nami siedzialo 8 polskich chlopakow. Jeden z nich nawet mi opowiedzial, ze tez mial au pair jak byl maly. Teraz ona jest ksiegowa w jakims banku w Cincy i odwiedza ich w prawie kazdy weekend. Na sali znajdowala sie scena i 3 wielkie telebimy, pierwszy raz moglam poczuc jak to wszystko wyglada od kuchni, nie juz tylko z TV. Cala gale prowadzil prezydent Freedom Center oraz aktorka Alfre Woodaed.
Jedzenie bylo oczywiscie cudowne, caly czas kelnerzy donosili wino. Nastepnie wyswietlono film przedstawiajacy osobe Lecha Walesy. Przez caly tydzien tez bylo mozna w kinach zobaczyc film Lech Walesa MAN OF HOPE. Nastepnie Wreczono prezydentowi nagrode the International Freedom Conductor Award
Podczas tej gali wreczono rowniez nagrode dla Nelsona Mandeli, ktora odebral jego wnuk. Cala impreza trwala do 10. Milo bylo uslyszec polski hymn i przedstawic Nate troche polskiej historii.
23 sierpnia o godzinie 18 pojechalismy do Freedom Center w downtown Cincinnati. Na samym wejsciu wielka sciana na ktorej ludzie robili zdjecia jak jakies wielkie gwiazdy.
(oczywiscie tego dnia wlosy nie chcialy ze mna wspolpracowac )
Pierwszym etapem gali byl koktajl party. Kazdy rodzaj alkoholu, kazdy rodzaj drinka za darmo. Nawet jak czegos nie znalismy z Nate, barmanka nam mowila "jest za darmo, jak nie bedziecie smakowac to dam wam inne". Na samej gali bylo 650 osob. Okragle stoly, pokryte bialymi obrusami na ktorych byly swierze kwiaty. Kazdy mial juz przypisany stol i miejsce. Razem z nami siedzialo 8 polskich chlopakow. Jeden z nich nawet mi opowiedzial, ze tez mial au pair jak byl maly. Teraz ona jest ksiegowa w jakims banku w Cincy i odwiedza ich w prawie kazdy weekend. Na sali znajdowala sie scena i 3 wielkie telebimy, pierwszy raz moglam poczuc jak to wszystko wyglada od kuchni, nie juz tylko z TV. Cala gale prowadzil prezydent Freedom Center oraz aktorka Alfre Woodaed.
Jedzenie bylo oczywiscie cudowne, caly czas kelnerzy donosili wino. Nastepnie wyswietlono film przedstawiajacy osobe Lecha Walesy. Przez caly tydzien tez bylo mozna w kinach zobaczyc film Lech Walesa MAN OF HOPE. Nastepnie Wreczono prezydentowi nagrode the International Freedom Conductor Award
Podczas tej gali wreczono rowniez nagrode dla Nelsona Mandeli, ktora odebral jego wnuk. Cala impreza trwala do 10. Milo bylo uslyszec polski hymn i przedstawic Nate troche polskiej historii.
środa, 30 lipca 2014
Wakacje na Jamajce bez wizy, huh?!
linki
http://www.ice.gov/sevis/travel/faq_f2.htm
http://www.visaservices.duke.edu/TravelContiguousTerritory.html
Po przylocie do USA na lotnisku zabrano mi karte i94 i nie dostalam nowej. Na szczescie to uczelnia wyjasnila mi, ze nowa musze sobie sama wydrukowac, bo juz nie bawia sie w papierowe na lotniskach...
link:
http://www.cbp.gov/travel/international-visitors/i-94-instructions
Przepraszam was za jakosc filmiku i ze tak mnie ucielo, ale na wakacjach popsul mi sie komp i w baaardzo roboczych warunkach przyszlo mi pracowac :/
buuuziaki :*
sobota, 5 lipca 2014
poniedziałek, 30 czerwca 2014
Zabicie nudy w wakacje i Groupon.
Wiele au pair podczas wakacji ma bardzo duzo wolnego czasu. Nawet gdy musi pracowac to czeka godzine czy wiecej na swoje host dzieci. Od kiedy skoczyla mi sie szkola stracilam cel w zyciu. Brak nauki mnie przytlacza. Czuje sie z tym zle, ze nie rozwijam sie w zaden sposob. Jak wiecie od sierpnia ide na studia na moja wymazona uczelnie University od Cincinnati :) jako ze bede musiala wybrac dodatkowy jezyk, postawilam na Rosyjski. Zaczelam sie go uczyc od poczatku wakacji i tak sie kula.... w pewnym momencie sam Rosyjski byl niewystarczajacy. Z pomoca przyszla mi moja kolezanka i podsunela mi swietny pomysl. Teraz ja podziele sie nim z wami.. :)
Kursy online ... sa calkowicie za darmo a po ukonczeniu dostajecie dyplom ukoczenia kursu. Moze to byc z najrozniejszych szkol... A jak to wyglada? Logujecie sie na stronie kursu, wybieracie co was interesuje i zaczynacie. Od razu mowie, ze to nie sa kursy co trwaja 2, 3 h tylko konkretnie sie przy nich siedzi. Ale jak juz wspomnialam jak ktos sie nudzi i czeka za host dziecmi czy cokolwiek to czemu by nie... Kurs na stronie Alison wyglada tak, ze czyta sie info ze slajdow, czasami sa filmiki, jest bardzo duzo zdjec i wykresow.
Wybor kursow jest ogromny, dla kazdego cos ciekawego :)
http://alison.com/
http://online.stanford.edu/courses
http://www.extension.harvard.edu/open-learning-initiative
http://www.openculture.com/freeonlinecourses
https://www.edx.org/
jako ze skonczylam pedagogike i dalej ide w tym kierunku wybralam Children's studies. Jestem mega zadowolona, bardzo ciekawe i interesujace rzeczy. Ogolnie uwazam, ze kazdy przyszly rodzic powinien chociaz raz zapoznac sie z takimi tematami.
Pkt. 2 GROUPON...
Na grouponie mozemy znalezc praktycznie wszystko. Od wakacji po strzelnice, chinskie jedzenie czy kolczyki Swaworskiego. Jest tam bardzo duzo rzeczy na nude: strzelnica, ziplining, golf, bowling, skydiving, silownia, joga itp itd.
Ja ostatnio skusilam sie na sesje zdjeciowa. Wszystko brzmialo perfekt z 400$ na 36$ z make up, ulozeniem wlosow i 2 razy mozemy sie przebierac. 60 pozycji, plyta DVD z wszytskimi zdjeciami i 1 duze zdjecie dla nas. No czyste szalenstwo. Podczas telefonu przypominajacego o nadchodzacej sesji, dowiedzialam sie ze 2 razy sie przebierzemy, ale mamy przyniesc swoje wlasne ciuchy - no ok (chociaz myslalam ze dostaniemy tam jakies super kostiumy). Gdy przyjechalismy na miejsce okazalo sie, ze dostaniemy plyte ze zdjeciami, ale w postaci slajdow, ktorych nie mozna wydrukowac. Zroboino mi make up, wlosy - oczywiscie nie bylam zadowolona (ale ja nigdy od fryzjera i kosmetyczki nie wychodze zadowolona) chcialam loki ,to fryzjer zrobil mi takie krecone, ze wygladalam jak obcieta na kolesia, moje smoky eyes tez nie wygladaly jak chcialam no ale ok, przejde dalej. Sesja byla podzielona na 2 czesci, na dworze i w studiu. Wszystko ladnie i pieknie, ale najlepsze bylo na koniec. Moglismy wybrac jedno zdjecie za free w cenie grouponu, kazde dodakowe zaczynalo sie od 49.99$. Jesli chcielibysmy dostac je jako pliki na CD do wywolania gdziekolwiek, uwaga 1 zdjecie -49.99$. Dodatkowo na plyte i nasze jedno zdjecie musimy czekac 2 tygodnie. Moglismy wybrac 2 opcje; przesylka FedExem za 20$ lub odbior osobisty. Wybralam odbior osobisty poczym sie dowiedzialam, ze odbior osobisty kosztuje 6.99$ (wtf?)
Takze widzicie, czasami trzeba uwazac. Ja teraz sie troche boje, bo moje wakacje na Jamajke kupilam z Groupona :) :/ sie zobaczy, dam wam znac :)
buziaki :)
Kursy online ... sa calkowicie za darmo a po ukonczeniu dostajecie dyplom ukoczenia kursu. Moze to byc z najrozniejszych szkol... A jak to wyglada? Logujecie sie na stronie kursu, wybieracie co was interesuje i zaczynacie. Od razu mowie, ze to nie sa kursy co trwaja 2, 3 h tylko konkretnie sie przy nich siedzi. Ale jak juz wspomnialam jak ktos sie nudzi i czeka za host dziecmi czy cokolwiek to czemu by nie... Kurs na stronie Alison wyglada tak, ze czyta sie info ze slajdow, czasami sa filmiki, jest bardzo duzo zdjec i wykresow.
Wybor kursow jest ogromny, dla kazdego cos ciekawego :)
http://alison.com/
http://online.stanford.edu/courses
http://www.extension.harvard.edu/open-learning-initiative
http://www.openculture.com/freeonlinecourses
https://www.edx.org/
jako ze skonczylam pedagogike i dalej ide w tym kierunku wybralam Children's studies. Jestem mega zadowolona, bardzo ciekawe i interesujace rzeczy. Ogolnie uwazam, ze kazdy przyszly rodzic powinien chociaz raz zapoznac sie z takimi tematami.
Pkt. 2 GROUPON...
Na grouponie mozemy znalezc praktycznie wszystko. Od wakacji po strzelnice, chinskie jedzenie czy kolczyki Swaworskiego. Jest tam bardzo duzo rzeczy na nude: strzelnica, ziplining, golf, bowling, skydiving, silownia, joga itp itd.
Ja ostatnio skusilam sie na sesje zdjeciowa. Wszystko brzmialo perfekt z 400$ na 36$ z make up, ulozeniem wlosow i 2 razy mozemy sie przebierac. 60 pozycji, plyta DVD z wszytskimi zdjeciami i 1 duze zdjecie dla nas. No czyste szalenstwo. Podczas telefonu przypominajacego o nadchodzacej sesji, dowiedzialam sie ze 2 razy sie przebierzemy, ale mamy przyniesc swoje wlasne ciuchy - no ok (chociaz myslalam ze dostaniemy tam jakies super kostiumy). Gdy przyjechalismy na miejsce okazalo sie, ze dostaniemy plyte ze zdjeciami, ale w postaci slajdow, ktorych nie mozna wydrukowac. Zroboino mi make up, wlosy - oczywiscie nie bylam zadowolona (ale ja nigdy od fryzjera i kosmetyczki nie wychodze zadowolona) chcialam loki ,to fryzjer zrobil mi takie krecone, ze wygladalam jak obcieta na kolesia, moje smoky eyes tez nie wygladaly jak chcialam no ale ok, przejde dalej. Sesja byla podzielona na 2 czesci, na dworze i w studiu. Wszystko ladnie i pieknie, ale najlepsze bylo na koniec. Moglismy wybrac jedno zdjecie za free w cenie grouponu, kazde dodakowe zaczynalo sie od 49.99$. Jesli chcielibysmy dostac je jako pliki na CD do wywolania gdziekolwiek, uwaga 1 zdjecie -49.99$. Dodatkowo na plyte i nasze jedno zdjecie musimy czekac 2 tygodnie. Moglismy wybrac 2 opcje; przesylka FedExem za 20$ lub odbior osobisty. Wybralam odbior osobisty poczym sie dowiedzialam, ze odbior osobisty kosztuje 6.99$ (wtf?)
Takze widzicie, czasami trzeba uwazac. Ja teraz sie troche boje, bo moje wakacje na Jamajke kupilam z Groupona :) :/ sie zobaczy, dam wam znac :)
buziaki :)
wtorek, 25 lutego 2014
Amerykański rozmiar XXXXXXXL?
Jak to jest z tym tyciem w USA?! Hmm... nie ma lekko, co was czeka? czas pokaże... mimo wszystko życzę wam dużo pączków w ten czwartek. Ja już z moją host mamą pozwoliłyśmy sobie na małe co nieco :D
Częstotliwość spotkania człowieka z nadwagą jest większa niż w Polsce, to na bank, ale może trochę za mocną generalizują? Nie wiem, mówię co widzę :) Jak to jest w waszych stanach? Czy zgodzicie się, że co 3 dziecko w Stanach ma nadwagę?
pozdrawiam :)
Częstotliwość spotkania człowieka z nadwagą jest większa niż w Polsce, to na bank, ale może trochę za mocną generalizują? Nie wiem, mówię co widzę :) Jak to jest w waszych stanach? Czy zgodzicie się, że co 3 dziecko w Stanach ma nadwagę?
pozdrawiam :)
niedziela, 25 sierpnia 2013
Moje zdobycze
Krótki filmik o tym w jaki sposób oszczędzam trochę $$. Gdzie dokonuje tańszych zakupów perfum, książek, torebek i innych pierdołek.
pozdrowienia i życze miłej niedzieli :)
pozdrowienia i życze miłej niedzieli :)
piątek, 12 lipca 2013
po 9 miesiącach zdalam prawko!
Tak jak wiecie, mój blog ostatnio przechodzi zastój (Syla ciągle busy). Dlatego postanowiłam, że nie będę się już rozpisywać, bo czasami to zajmuje duuuużo czasu i na samą myśl już mi się nie chce. Raz na wczas nagram jakiś filmik i tyle. Mi zajmie to mniej czasu a i wam zapewne będzie się lepiej oglądało niż czytało :)
Pierwszy filmik o moim dzisiejszym osiągnięciu ZDANYM PRAWKU...
A wczoraj jak pewnie widzieliście na moim facebook'u złapała mnie policja :P pierwszy raz w życiu, ale mandatu nie dostałam :)
Miłego weekendu
Pierwszy filmik o moim dzisiejszym osiągnięciu ZDANYM PRAWKU...
A wczoraj jak pewnie widzieliście na moim facebook'u złapała mnie policja :P pierwszy raz w życiu, ale mandatu nie dostałam :)
Miłego weekendu
poniedziałek, 17 czerwca 2013
Niby zwykły dzień, ale zapamiętam go na bardzo długo.
Jestem już w USA 258 dni. Zleciało nie wiem kiedy, normalnie jak jeden dzień. Jeszcze wczoraj pamiętam jak tłukłam się ponad 10h samolotem do USA. A dziś jestem tu już 8 miesięcy. Szmat czasu... nie chce sie rozwodzić co jest fajne, co mnie urzekło i zmieniło. Przy najmniej nie tym razem. Ten post ma na celu, ostrzeżenie przed tym co może was czekać w USA.
Po pierwsze, chciałabym usprawiedliwić wszystkie au pair'ki, które piszą, piszą bloga aż nagle cisza. Uwierzcie mi, mnie też już to dopadło. Gdy tu przyjechałam wszystko mnie fascynowało i wszystkim chciałam sie podzielić. Teraz to jest dla mnie normalne życie i nic nie robi już na mnie większego wrażenia. Gdy mam wolny czas, zawsze przez myśl mi przejdzie napisanie nowego posta. Pomimo to najnormalniej w świecie mi się nie chce. Wolę gdzieś jechać, spotkać się ze znajomymi... Napisanie takiego posta zajmuję czasami parę minut a czasami i parę godzin, jeśli wrzucamy sporo zdjęć.
Jestem w trakcie pisania posta o Washingtonie (oj dzialo się :P ) ale jeszcze nie jest skończony :/
Wracając do głównego wątku... Jak wspomniałam, wszytsko wydaje mi się juz normalne i oczywiste. Nawet, to że wbiłam ostatnio z Natalia na Amerykańskie party a kolesie na podłodze zaczęli czytać Biblię na głos i szukać odpowiedzi na nurtujące pytania ludzkości - było czymś normalnym.
Ale.... do soboty!
W sobotę ja, Natalia, Sheldon i Sheldona kumpel Ben pojechaliśmy na balety. W Cincinnati jest taka ulica, gdzie jest obok siebie mnóstwo imprez, a przy okazji zajebisty widok na panoramę miasta. Pomimo, że Syla wypiła dużo już w samochodzie, zdjęć oczywiście nie mam.
Weszliśmy do pierwszego klubu. Syla kupiła piwa i postanowiłam wyjść z Natalią na chwilę na zewnątrz. Usiadłam na ławce, postawiłam piwo koło siebie i szukałam w torebce telefonu. Wtedy podszedł do mnie pan policjant, bez słowa zabrał mi piwo i wyrzucił do kosza. Uprzejmie zapytałam, dlaczego to zrobił, on odpowiedział, że nie wolno pić w miejscu publicznym i że powinnam dostać jeszcze 150$ mandatu. No ale ok...
Zmieniliśmy lokal na sąsiedni. (Wszędzie wejście za free :D )
Weszliśmy na samą górę napić się piwa i wtedy do mnie i do Natalii dosiadło się 2óch kolesi. Wyglądali na normalnych, jeden obcokrajowiec, ale już nie pamiętam skąd. Po krótszej rozmowie okazało się, że jeden z nich ma dziewczynę z Polski. Mało tego znał parę słówek po Polsku. Potem dosiadło się jeszcze paru kolegów i wszyscy zaczęli do nas mówić po Polsku, "jak się masz?" "co u Ciebie?" "dziękuję, dobrze"! Byłam po prostu nimi oczarowana :P
Natalia mówiła, że później jeden z nich zaśpiewał "Ona tańczy dla mnie".
Gdy czas imprezowy się skończył a my zjedliśmy amerykańskie hot-dog'i, zaczęliśmy szukać stacji benzynowej. Ben chciał kupić papierosy. Oczywiście GPS 2 razy wskazał nam nie istniejące stacje. Sheldon się wkurzył i powiedział, że będziemy jechać do domu, a po drodze na bank znajdziemy jakąś stację. I tak też się stało i to szybciej, niż nam się wydawało. Stacja jak stacja... Natalia poszła z Benem, a ja zostałam z Sheldonem w samochodzie. Sheldon mi powiedział, że okolica nie wygląda na ciekawą. Pokazał mi druty kolczaste za budynkiem stacji. Dosłownie po tym jak Sheldon mi to pokazał, usłyszeliśmy potworny huk!! Niczym wystrzał gigantycznej petardy, a po sekundzie, ktoś walną samochodem w nasz tył! Byłam przerażona, Sheldon tylko na mnie spojrzał i powiedział, że ktoś w nas uderzył. Wyszliśmy na zewnątrz obejrzeć samochód, na szczęście skończyło się na małym zadrapaniu, pomimo, że uderzenie w samochodzie wydało się konkretne. Jak się później okazało, ta "petarda" to był pistolet. Ktoś po prostu strzelił z tego samochodu i próbował szybko uciec. Z tego co widzieliśmy nikt nie został ranny. Albo zamachowiec chybił, albo dał ostrzegacze strzały w niebo. Na szczęście nikt nie zginął.
Po co to mówię?!
Ohio to spokojny stan, przez wielu nazywany nudnym. Cincinnati to małe, ale urocze miasto.
Skoro w takim mieście dzieją się takie rzeczy, pomyślcie sobie co dzieje się w NYC, MIAMI czy innych dużych miastach. Nie mówię tego, żeby was przestraszyć, zniechęcić do wyjazdu czy coś. Jeśli, ktoś ma zginąć to zginie, choćby na środku pola. Moim punktem jest, abyście byli świadomi co się święci w USA i co może was spotkać na co dzień. Wiem, że to co nas nie dotyczy osobiście, nie robi na nas większego wrażenia. Ale ja już to przeżyłam. Poza tym praktycznie każdy mój znajomy ma pistolet (praktycznie, bo nie każdego o to pytam). Kiedyś miałam okazję być na domówce, gdzie jeden typ przyniósł swój pistolet, by się pochwalić. Teraz pomyślcie, impreza + alkohol + pistolet, moim zdaniem równanie nie może być pozytywne.
To tyle w temacie,
pozdrawiam i do przyszłego
Po pierwsze, chciałabym usprawiedliwić wszystkie au pair'ki, które piszą, piszą bloga aż nagle cisza. Uwierzcie mi, mnie też już to dopadło. Gdy tu przyjechałam wszystko mnie fascynowało i wszystkim chciałam sie podzielić. Teraz to jest dla mnie normalne życie i nic nie robi już na mnie większego wrażenia. Gdy mam wolny czas, zawsze przez myśl mi przejdzie napisanie nowego posta. Pomimo to najnormalniej w świecie mi się nie chce. Wolę gdzieś jechać, spotkać się ze znajomymi... Napisanie takiego posta zajmuję czasami parę minut a czasami i parę godzin, jeśli wrzucamy sporo zdjęć.
Jestem w trakcie pisania posta o Washingtonie (oj dzialo się :P ) ale jeszcze nie jest skończony :/
Wracając do głównego wątku... Jak wspomniałam, wszytsko wydaje mi się juz normalne i oczywiste. Nawet, to że wbiłam ostatnio z Natalia na Amerykańskie party a kolesie na podłodze zaczęli czytać Biblię na głos i szukać odpowiedzi na nurtujące pytania ludzkości - było czymś normalnym.
Ale.... do soboty!
W sobotę ja, Natalia, Sheldon i Sheldona kumpel Ben pojechaliśmy na balety. W Cincinnati jest taka ulica, gdzie jest obok siebie mnóstwo imprez, a przy okazji zajebisty widok na panoramę miasta. Pomimo, że Syla wypiła dużo już w samochodzie, zdjęć oczywiście nie mam.
Weszliśmy do pierwszego klubu. Syla kupiła piwa i postanowiłam wyjść z Natalią na chwilę na zewnątrz. Usiadłam na ławce, postawiłam piwo koło siebie i szukałam w torebce telefonu. Wtedy podszedł do mnie pan policjant, bez słowa zabrał mi piwo i wyrzucił do kosza. Uprzejmie zapytałam, dlaczego to zrobił, on odpowiedział, że nie wolno pić w miejscu publicznym i że powinnam dostać jeszcze 150$ mandatu. No ale ok...
Zmieniliśmy lokal na sąsiedni. (Wszędzie wejście za free :D )
Weszliśmy na samą górę napić się piwa i wtedy do mnie i do Natalii dosiadło się 2óch kolesi. Wyglądali na normalnych, jeden obcokrajowiec, ale już nie pamiętam skąd. Po krótszej rozmowie okazało się, że jeden z nich ma dziewczynę z Polski. Mało tego znał parę słówek po Polsku. Potem dosiadło się jeszcze paru kolegów i wszyscy zaczęli do nas mówić po Polsku, "jak się masz?" "co u Ciebie?" "dziękuję, dobrze"! Byłam po prostu nimi oczarowana :P
Natalia mówiła, że później jeden z nich zaśpiewał "Ona tańczy dla mnie".
Gdy czas imprezowy się skończył a my zjedliśmy amerykańskie hot-dog'i, zaczęliśmy szukać stacji benzynowej. Ben chciał kupić papierosy. Oczywiście GPS 2 razy wskazał nam nie istniejące stacje. Sheldon się wkurzył i powiedział, że będziemy jechać do domu, a po drodze na bank znajdziemy jakąś stację. I tak też się stało i to szybciej, niż nam się wydawało. Stacja jak stacja... Natalia poszła z Benem, a ja zostałam z Sheldonem w samochodzie. Sheldon mi powiedział, że okolica nie wygląda na ciekawą. Pokazał mi druty kolczaste za budynkiem stacji. Dosłownie po tym jak Sheldon mi to pokazał, usłyszeliśmy potworny huk!! Niczym wystrzał gigantycznej petardy, a po sekundzie, ktoś walną samochodem w nasz tył! Byłam przerażona, Sheldon tylko na mnie spojrzał i powiedział, że ktoś w nas uderzył. Wyszliśmy na zewnątrz obejrzeć samochód, na szczęście skończyło się na małym zadrapaniu, pomimo, że uderzenie w samochodzie wydało się konkretne. Jak się później okazało, ta "petarda" to był pistolet. Ktoś po prostu strzelił z tego samochodu i próbował szybko uciec. Z tego co widzieliśmy nikt nie został ranny. Albo zamachowiec chybił, albo dał ostrzegacze strzały w niebo. Na szczęście nikt nie zginął.
Po co to mówię?!
Ohio to spokojny stan, przez wielu nazywany nudnym. Cincinnati to małe, ale urocze miasto.
Skoro w takim mieście dzieją się takie rzeczy, pomyślcie sobie co dzieje się w NYC, MIAMI czy innych dużych miastach. Nie mówię tego, żeby was przestraszyć, zniechęcić do wyjazdu czy coś. Jeśli, ktoś ma zginąć to zginie, choćby na środku pola. Moim punktem jest, abyście byli świadomi co się święci w USA i co może was spotkać na co dzień. Wiem, że to co nas nie dotyczy osobiście, nie robi na nas większego wrażenia. Ale ja już to przeżyłam. Poza tym praktycznie każdy mój znajomy ma pistolet (praktycznie, bo nie każdego o to pytam). Kiedyś miałam okazję być na domówce, gdzie jeden typ przyniósł swój pistolet, by się pochwalić. Teraz pomyślcie, impreza + alkohol + pistolet, moim zdaniem równanie nie może być pozytywne.
To tyle w temacie,
pozdrawiam i do przyszłego
sobota, 18 maja 2013
Szkoła
Nawet nie wiem kiedy 5 i pół miesiąca minęło jak jeden dzień. Od 2 stycznia w każdy poniedziałek i środę jeździłam do szkoły. Poznałam ludzi z całego świata. Nawet moja pani nauczycielka nie była do końca "normalną" amerykanką. Urodziła się w Japonii, wychowała w Niemczech. Na całą klasę tylko ja i Natalia byłyśmy z PL. Jan (nasza nauczycielka) bardzo nas lubiła. Zawsze się pytała jak tam nasze dzieci.. itp. Czasem było wycie, ale to już temat na inną pogadankę.
Znacznie wcześniej planowałam zrobić post o mojej szkole. Jak widzicie przeszło 5 miesięcy to za mało czasu. Wrzucę więc zdjęcia z kiedyś i z zakończenia roku.
Poniżej zdjęcia z ostatniego zwykłego dnia w szkole i z zakończenie roku. Każdy musiał wyjść na środek, zaprezentować swój strój, o ile miał i opowiedzieć coś o swoim kraju. Ja zostałam jako 2 wytypowana przez moją nauczycielkę. Dostałam mega oklaski i wiwaty za mój strój. Ze względu, że moja hm jest z PL miałam okazje pierwszy raz w życiu mieć na sobie Krakowski strój. Na imprezie, było jedzenie i napoje. Zaraz po tym, jak każdy się przedstawił, zrobiła się kolejka by zrobić sobie ze mną zdjęcie. Ok 30 min zajęło zrobienie zdjęcia ze wszystkimi. Odbiło się to tym, że Syla załapała się tylko na niegazowaną wodę :/ W każdym razie było super miło i fajnie.
Znacznie wcześniej planowałam zrobić post o mojej szkole. Jak widzicie przeszło 5 miesięcy to za mało czasu. Wrzucę więc zdjęcia z kiedyś i z zakończenia roku.
Poniżej zdjęcia z ostatniego zwykłego dnia w szkole i z zakończenie roku. Każdy musiał wyjść na środek, zaprezentować swój strój, o ile miał i opowiedzieć coś o swoim kraju. Ja zostałam jako 2 wytypowana przez moją nauczycielkę. Dostałam mega oklaski i wiwaty za mój strój. Ze względu, że moja hm jest z PL miałam okazje pierwszy raz w życiu mieć na sobie Krakowski strój. Na imprezie, było jedzenie i napoje. Zaraz po tym, jak każdy się przedstawił, zrobiła się kolejka by zrobić sobie ze mną zdjęcie. Ok 30 min zajęło zrobienie zdjęcia ze wszystkimi. Odbiło się to tym, że Syla załapała się tylko na niegazowaną wodę :/ W każdym razie było super miło i fajnie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)










